Po czterech miesiącach używania postanowiłam się podzielić swoją opinią na temat pewnego pędzelka.

Puste pisaki do napełnienia na wodę brush pen lub pod nazwą Waterbrush do stosowania w malarstwie do akwareli. Dostałam dwa na prezent gwiazdkowy, gdyż osoba ta wiedziała, że zaczęłam myśleć by malować akwarelami. I muszę przyznać, że to bardzo udany prezent jak dla mnie.
Jak używać pędzla?
Jest bardzo prosty w użyciu. Do zbiorniczka nalewamy wodę, zakręcamy końcówkę z pędzelkiem. Można malować bezpośrednio pobierając farby na jego końcówkę lub jedynie rozmazywać naniesione już na papier kolory wodą. Woda dostaje się do końcówki poprzez delikatne ściśnięcie obudowy. Obudowa jest lekko przezroczysta , że widać ile wody jest w zbiorniczku.
Końcówka jest bardzo łatwa w czyszczeniu, wystarczy umyć ją pod wodą – choć przy mocniejszych kolorach mi zafarbowała, jednak po dalszym użyciu nie wpływa to na kolory. Bardzo dobrze się rozprowadza i miesza kolory – choć ja dopiero zaczęłam bawić się akwarelami i uczę się ich, zwłaszcza malować tło, bo czasem mam za dużo koloru pigmentu lub za mało wody by rozprowadzić – jednak to już nie kwestia sprzętu tylko techniki – a wiadomo ja dopiero jestem amatorem w tej sprawie.
Jeśli chodzi o detale, to niestety końcówka którą używałam, była dość gruba, że już mniejsze elementy musiałam używać innego tradycyjnego pędzla. Dopiero po czasie dowiedziałam się, że można dokupić różne rodzaje z końcówkami, że nie są standardowe wszędzie, ale rożne, także płaskie.
Ocena:
Podsumowując – Bardzo przydatny gadżet, ułatwia ilość wody, że nie potrzeba słoików czy innych pojemników na wodę która może się wylać. Łatwy w użyciu, oraz a miarę łatwo się czyśći. Są różne rodzaje końcówek, co też bardzo ułatwia sprawę i precyzję.
Brak komentarzy: